Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 30 maja 2013

Rozdział 12

Nim się obejrzałam,samochód zatrzymał się z piskiem opon. Zayn nadal siedział w samochodzie,nie wykonywał żadnych ruchów.Jedyne co robił,to wpatrywał się w wybrany przez siebie punkt.Mając nadzieję,że uda mi się uwolnić,odpięłam pasy jak tylko najdelikatniej mogłam.Ku mojemu zdziwieniu,chłopak nie zauważył tego.Chwyciłam lekko klamkę od drzwi samochodu,wtedy poczułam jego na moim udzie.Serce podeszło mi do gardła,zdenerwowałam go.Niepewnie odwróciłam wzrok w jego stronę.Jego oczy zadawały miliony pytań naraz.Przeraziło mnie to,zaczęłam pośpiesznie szukać przedmiotu,którym mogłabym się zainteresować,tym samym odwracając uwagę chłopaka od mojej osoby.Serce biło mi jak szalone,nie potrafiłam zapanować nad emocjami,które we mnie siedziały.Najchętniej uciekłabym stąd,daleko.To było w tamtej sytuacji moim jedynym pragnieniem.
Nerwowo szukając dość interesującego przedmiotu natknęłam się na pewne zdjęcie.Był na mim Zayn wraz z piękną brązowowłosą dziewczyną.Oplatał ją swoim umięśnionym ramieniem,chcąc aby dziewczyna czuła się przy nim bezpieczna.Nie zastanawiając się długo zadałam pytanie,które siedziało mi w głowie,tym samym nie dając spokoju.
-To twoja dziewczyna?-spytałam,kierując wzrok w jego stronę.Obawiałam się reakcji,ze względu na wybuchowy charakter chłopaka.Przyglądałam się uważnie jego twarzy.Pojawił się na niej grymas,jednak on nadal wpatrywał się w to samo,wybrane przez siebie miejsce.
-Była.-szepną pod nosem.
-C...coś się stało?-nerwowo zadałam kolejne pytanie.Chłopak zmienił punkt swojego zainteresowania,spuścił głowę w dół.Przymkną delikatnie oczy,tak jakby miał się zaraz rozpłakać.
-Wracaliśmy z imprezy,ja prowadziłem po pijanemu.Nie zapanowałem nad kierownicą.Uderzyliśmy w drzewo.Alice zginęła na miejscu.-mówił,cały czas spoglądając mi w oczy.Nie byłam w stanie wypowiedzieć ani słowa.Jedyne co zrobiłam,to westchnęłam głośno.Zayn,człowiek który z pozoru wydaję się być bezuczuciowym facetem skrywa w sobie tak wiele.Położyłam moją małą dłoń na jego umięśnionym ramieniu.
-Przepraszam,ja..ja nie miałam pojęcia.-wyjąkałam.
-Jesteś do niej bardzo podobna.- uniosłam brwi ku górze,ze zdziwienia.Spojrzałam jeszcze raz na fotografię.Rzeczywiście-dziewczyna była do mnie podobna,jednak dało się dostrzec pomiędzy nami różnicę.
-To dlatego cię nękałem,przypominasz mi Alice.Kiedy jesteś przy mnie,czuję że ona też jest.-rzekł.Rozchyliłam minimalnie usta.Jego wypowiedz wyjaśniała jego zachowanie.Co nie oznaczało też,że wybaczę mu od tak.
-Przepraszam,nie chciałem tego.Jednak pokusa była silniejsza ode mnie.-mimo,że to zdanie nie było w 100% jasne,ja rozumiałam o co mu chodzi.
-Widzisz to drzewo?-wskazał na stare,pobliskie drzewo.Gestem dałam mu do zrozumienia,że widzę.Chłopak wyszedł z samochodu,chwilę później otworzył mi drzwi oraz pozwolił wyjść na zewnątrz.Podążałam za nim,czekając aż się zatrzyma.Dostrzegłam,że Zayn co chwilę ogląda się za siebie,chcąc sprawdzić czy aby mu nie uciekłam.Nie zamierzałam.Była to dla niego ważna chwila,nie chciałam jej psuć.Nadal czułam pewny dystans do niego,lecz nie obawiałam się go już tak bardzo jak wcześniej.Z oddali dostrzegłam zapalone czerwone znicze,ogromny bukiet jasnoróżowych róż.Wyglądało na to,że przychodził tu codziennie,ponieważ bukiet był świeży,kupiony napewno dziś.
Chwilę później byliśmy już pod dość dużym bukiem.Uważnie przyglądałam się twarzy Zayna,nie wyrażała szczególnych emocji.
-Przychodzisz tu co dzień,prawda?-spytałam cichutko.Tak,aby jedynie on mógł usłyszeć moje pytanie.Odpowiedział mi potwierdzającym gestem.Po raz kolejny przyłożyłam rękę do jego ramienia.Nie był taki zły,jak mi się do tej pory wydawało.Skrywał swoje prawdziwe obliczę pod maską wrogości.Domyślić się można było,że Alice uwielbiała jasnoróżowe róże,inaczej chłopak nie przynosiłby ich tutaj codziennie.

_________________________________________________________________________________
Hej!:D
Przepraszam was kochani,że tak długo nic nie pisałam.Wiem,że to nie wytłumaczenie,ale po raz kolejny popsuł mi się komputer i musiałam dać go do naprawy.Mam jednak nadzieję,że rozdział wam się spodoba oraz że zobaczę pod tym postem kilka komentarzy:) 

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Wiem i bardzo przepraszam,ale nie miałam weny ani czasu na napisanie dłuższego,obięcuję,że to się niedługo zmieni:)

      Usuń
  2. BOSKIE.♥
    ŚWIETNE.♥
    CUDOWNE.♥
    KOCHAM JAK PISZESZ.♥
    DAWAJ DALEJ!
    +
    'Przyjaźnie, które wymagają wysiłku,mogą być najcenniejsze'
    '-Widziałem Go'
    Dziewczyna,która niesie za sobą tajemniczą przeszłość.
    Dziewczyna,która się...boi.
    Wyjeżdża do Londynu. Ale czy to wyjdzie jej na dobre? Kogo tam spotka? Jakie wydarzenia będą miały miejsce? Czy te miasto odnowi starą przyjaźń?
    Dowiesz się czytając ' MORE THAN THIS '
    cassie-and-one-direction.blogspot.com
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest świetne.
    Szkoda tylko, że takie krótkie ;D
    Czekam na kolejny, mam nadzieję że dłuższy ;)
    Pozdrawiam Bella♥
    ________________________
    Przy okazji zapraszam na:
    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy nowy? Bo ostatnio nic nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jutro coś się pojawi:) przepraszam,że ostatnio nie dodaję tak często rozdziałów,ale mam dużo egzaminów i nie bardzo za wszystkim nadążam.Jutro postaram się coś dodać,jeśli to będzie możliwe:)

      Usuń
  5. No fajnie... Dlaczego musiałam zginąć?! :D Nie no spk xD Nawet nie wiedziałam, że nie żyję! ^^ Imagine tak to jest spoko :D

    OdpowiedzUsuń